Flea zachichotał. "Właściwie myślę, że była zdziwiona tym, że zadzwoniliśmy, by naprawić ten błąd, i dzięki temu zaplusowaliśmy".
Przygryzłam wargę. "Czuję się jak idiotka".
"Niepotrzebnie, mała. To był twój pierwszy błąd. Hatch uważa, że jesteś doskonała".
"Naprawdę?"
Flea przytaknął. "Ta. Myślę, że chyba postrada zmysły, kiedy dostaniesz telefon z tego całego baletu".
Zanim zdążyłam






