Grace
Wróciłam do domu i zastałam babcię śpiącą, zupełnie szczęśliwą i przynajmniej na ten moment – spokojną. Gdy tylko by się obudziła, musiałam nakłonić ją do wstania i ruchu, czego szczerze nienawidziła, ale i tak było to niezwykle ważne.
Z każdą mijającą godziną mój poziom stresu rósł w postępie wykładniczym. Od momentu wyjścia z pracy nie miałam żadnych wieści od Flea, a mój brat równie






