– Kolacja gotowa – ogłosiła Katie, a my pomogliśmy jej zanieść jedzenie na nienagannie nakryty stół.
– Wszystko wygląda wspaniale, Katie – powiedziałam.
– Dzięki. Uwielbiam wydawać takie kolacje.
– Nawet o tym nie wiedziałem – rzucił beznamiętnie Flea.
– Odwal się, Billy – powiedziała Katie bez cienia złośliwości.
– Dzieci – ostrzegła Jan, a Katie i Flea cicho się zaśmiali.
Katie wsk






