Flea
Obudziłem Grace wcześnie, żeby móc spędzić z nią kilka minut przed wyjściem do pracy. To był pierwszy dzień, kiedy miało jej zabraknąć w warsztacie, i wiedziałem, że będę za nią kurewsko tęsknił.
– Cześć – szepnęła, gdy pocałowałem ją w szyję i wsunąłem dłoń między jej nogi.
– Hej, mała. Gotowa na nową przygodę?
– Niezbyt.
– Rzucisz ich na kolana, kochanie.
Westchnęła, przewraca






