– Merr...
– Tak, skarbie?
Oblizałam wargi. – Nic. Nieważne.
Przesunął się, tak że klęczał między moimi nogami, i nałożył prezerwatywę. – Powiesz mi, czego chcesz?
– Znasz mnie tak dobrze, sam mi powiedz.
Zachichotał, zawisając nade mną i przyciskając czubek swojego kutasa do mojego wejścia. – Wyzwanie przyjęte – odparł i pchnął we mnie.
Przygryzłam wargę i zmusiłam się, by nie zareag






