Willow uniosła głowę, gdy Dash pocałował ją do góry nogami. – Wszystko okej?
– Jesteśmy tu krócej niż godzinę, jak bardzo nie okej mogłoby być w tak krótkim czasie? – odparowała, po czym uśmiechnęła się szeroko. – Ale kocham cię za to, że o to pytasz.
Kennedy podeszła z powrotem do mnie, trzymając piwo, i usiadła na kanapie.
– Poznałeś już Remington i Kennedy? – zapytała Dasha Willow.
Da






