– Okej – powiedziałem, przeciągając dłonią po brodzie. – Mogę pomóc ci kogoś znaleźć. Zaraz zacznę wypytywać. Znam kilku świetnych muzyków, którym ufam, ale cztery dni to niewiele czasu, żeby kogoś znaleźć i żeby ten ktoś opanował całą setlistę.
– Nie, głuptasie – powiedziała ze śmiechem. – Myślałam o tobie.
– O mnie? Chyba, kurwa, żartujesz.
– Dlaczego nie ty? Masz umiejętności i wiem, że






