Payton
W WIGILIĘ ALEX uparł się, że odbierze mnie z domu i zawiezie do siebie, skoro i tak mieliśmy wracać w te strony następnego popołudnia. Taką podał mi wymówkę, chociaż i tak zawsze upierał się przy prowadzeniu, bez względu na powód, więc tego nie kupowałam.
Spędził kilka minut pogawędce z moimi rodzicami, podczas gdy ja upewniałam się, że niczego nie zapomniałam, a potem pojechaliśmy do






