Lily
Wróciłam do dyżurki pielęgniarek tuż przed moją szefową, Alaną. Spojrzałam w bok i zobaczyłam, że Maverick, tata i Ace nadal rozmawiają z Pchłą, ale przynajmniej nie wisieli już wszyscy nade mną. Maverick złowił moje spojrzenie, a ja uśmiechnęłam się, mając nadzieję, że zrozumie aluzję – nic mi nie było.
"Kim oni do cholery są?" zapytała Alana.
"Hmm?" mruknęłam, odwracając się do niej






