Lily
MAVERICK I JA weszliśmy na teren kompleksu kilka minut wcześniej niż planowaliśmy. Od razu skierowaliśmy się do kuchni, gdzie zastaliśmy Susie, kobietę Crowa. Z szerokim uśmiechem przyciągnęła mnie do uścisku. "Wyznaczyliście już datę?"
Jęknęłam. "Czy to mama kazała ci zapytać?"
Susie roześmiała się. "Może odrobinę."
"Jest szalona."
"Oby Bóg cię wysłuchał, córeczko."
Zachichotał






