As
Cztery lata później...
Podjechałem motocyklem pod dom na plaży Quinnów i opuściłem nóżkę. Nie widziałem rodziny od czasu mojego wyjazdu i choć bardzo za nimi tęskniłem, nie byłem do końca pewien, czy jestem gotowy na lawinę pytań, z którą nieuchronnie będę musiał się zmierzyć.
Ale obiecałem. W końcu był Czwarty Lipca, a plaża stanowiła naszą tradycję.
– Wujku Carter!
Podniosłem wzro






