Z perspektywy Liory
W chwili, gdy moje "tak" wymknęło się z ust, Heath nie zwlekał ani sekundy. Jego usta odnalazły moje z głodem, który pozbawił mnie tchu.
To nie było brutalne, ale niosło ze sobą ciężar czegoś rozpaczliwego, jakby nie mógł uwierzyć, że dopuściłam go tak blisko, i chciał to wykorzystać do maksimum.
Jego wargi poruszały się po moich, jakby liczyła się każda sekunda.
Odpowiedziałam






