Punkt widzenia Liory
Znowu spróbowałam napisać do Dami.
Nadal nic.
Żadnej odpowiedzi. Żadnego potwierdzenia odczytu. Nawet trzech małych kropek, które zazwyczaj pojawiały się, gdy pisała. Tylko kolejna wiadomość bez odpowiedzi dołączająca do reszty stosu. Wpatrywała się we mnie – cicha, nieruchoma i pusta.
To nie było w jej stylu.
Dami nigdy mnie nie ignorowała. Nigdy po prostu nie znikała. Nie mi






