16
Perspektywa Liory
Zazwyczaj jedliśmy razem. Ja, Carlton i Braxton. Stało się to swego rodzaju rutyną – siadanie w jadalni do śniadania i jedzenie lunchów.
Z kolei Adama prawie zawsze brakowało. Jego krzesło stało puste i nikt nigdy tego nie komentował.
Jednak każdego wieczoru jedliśmy kolację z Królem i Królową przy długim, wypolerowanym stole, który wyglądał bardziej jak zabytkowy eksponat ni






