Punkt widzenia Dior
Traciłam zmysły.
Nie, wróć. Już je straciłam. Całkowicie. Nic nie miało już sensu. Wszystko, na co pracowałam, wszystko, co zbudowałam, przeciekało mi przez palce jak piasek. Lata planowania, poświęceń, dopracowywania każdego szczegółu do perfekcji... przepadły.
Zniknęły, jakby nigdy nie miały znaczenia.
A najgorsza część?
Zrobiłam wszystko tak, jak trzeba.
Pięłam się po szczeb






