17
Perspektywa Liory
Dojazdy samochodem do szkoły stały się pewnym schematem. Zawsze zajmowałam miejsce przy oknie, obserwując krajobraz zlewający się w smugi zieleni i szarości.
Braxton wypełniał ciszę swoim zwykłym, nieprzerwanym potokiem słów o szkole lub jakiejkolwiek dziwnej myśli, która właśnie wpadła mu do głowy.
Carlton, jak zwykle, niewiele mówił. Siedział zgarbiony w kącie, z nieobecny






