SERAPHINA
Siedziałam na kanapie w salonie, bawiąc się palcami i po prostu nie robiąc nic. Ubrana byłam jedynie w koszulę należącą do Alexandra i mogłam wdychać jego zapach.
Jego zapach. Alexander sam obmył moje nogi i przykleił plastry w miejscach, w których miałam zadrapania.
"Sera" - zwrócił się do mnie po imieniu, a ja uniosłam głowę, by zobaczyć, jak podchodzi do mnie, a za nim podąża pokojów






