SERAPHINA
– Sero, przywitaj się z nim i okaż swoją wdzięczność – szepnęła do mnie mama, wyraźnie poirytowana moim zachowaniem.
Odwróciłam się przodem do niego ze sztucznym uśmiechem na twarzy i wyciągnęłam rękę na powitanie. Kiedy ją uścisnął, jego wielkie dłonie obejmujące moją sprawiły, że poczułam się malutka, a jednocześnie... pożądana.
„Sera! To tylko uścisk dłoni!” – skarciłam samą siebie w myślach.
– Miło mi pana poznać...
– Możesz mi mówić po prostu Alexander – przerwał mi, i przysięgam, fakt, że mama stała w salonie z nami, nie zmienił wpływu, jaki miał na mnie głos tego mężczyzny.
Mój wzrok podświadomie powędrował na sekundę w stronę jego krocza, ale odwróciłam spojrzenie tak szybko, jak to było możliwe, podnosząc głowę, by spojrzeć w jego niebieskie, hipnotyzujące oczy.
– W takim razie miło cię poznać, Alexandrze. Dziękuję za twoją pomoc – podziękowałam mu i natychmiast wyrwałam swoją dłoń z jego uścisku.
Oszalałam i musiałam znaleźć się z dala od tego mężczyzny, natychmiast! Nie tracąc ani sekundy, chwyciłam swoją torebkę, wyrwałam dłoń i wybiegłam z salonu.
– Sera!! – Usłyszałam, jak mama woła mnie po imieniu, ale nie zwracałam na nią uwagi i po prostu pobiegłam do swojego pokoju.
Zatrzasnęłam za sobą drzwi, ciężko oddychając. Nie tylko z powodu biegu, ale z powodu tego, co się właśnie wydarzyło. Moim pierwszym smakiem kutasa był przyjaciel mojego ojca, który pomagał nam przez ten cały czas.
Ale dlaczego wezwał mnie do siebie, żebym to zrobiła? Biorąc pod uwagę zszokowany wyraz jego twarzy, zdecydowanie pomylił mnie z kimś innym. Może pomyślał, że jestem dziwką, której zapłacił za przyjście? Tylko to miało sens, biorąc pod uwagę słowa, które do mnie skierował.
Ale dlaczego on tu był? I dlaczego moje ciało tak silnie na niego reagowało?
Te pytania nie były jednak w tej chwili najbardziej palące; była nią moja mokra cipka.
Sięgnęłam do drzwi i zamknęłam je na klucz, by mieć pewność, że mama nie wejdzie do mojego pokoju.
Sięgnęłam dłonią po mokre ubrania i pospiesznie zrzuciłam je z ciała razem z majtkami. Zamierzałam wziąć zimną kąpiel, żeby pozbyć się podniecenia z mojego organizmu.
Wpadłam do łazienki, odkręciłam gorący prysznic i pozwoliłam, by woda obmywała moje ciało.
Dobrze było czuć ciepłą wodę spływającą po moim ciele po spacerze w deszczu i po tym, co zrobiłam.
Najlepszy przyjaciel mojego ojca! To on sprawił, że zrobiło mi się tak gorąco.
Gładząc się dłońmi po ciele, poczułam, jak zsuwają się w dół, na moją łechtaczkę, podczas gdy obraz jego postaci ponownie zarysował się pod moimi zamkniętymi powiekami.
Gorąca woda niezbyt pomagała w pozbyciu się podniecenia. Może mogłabym po prostu ulżyć sobie ten jeden jedyny raz.
Delikatnie pocierałam łechtaczkę, a jego obraz w mojej głowie stawał się o wiele wyraźniejszy. Sprośny akt dotykania samej siebie tuż po ssaniu jego kutasa sprawiał, że było mi niesamowicie gorąco.
– Och, kurwa – zaklnęłam cicho, pocierając nieco mocniej, popychając się bliżej mojego tak bardzo potrzebnego orgazmu.
– Aah, tatusiu – słowo wyślizgnęło się z moich ust w cichych jękach. Przygryzłam wargę, a mój oddech stał się znacznie cięższy.
– Tak blisko – szepnęłam, czując, że orgazm nadciąga z każdą sekundą.
– Szlag, dochodzę!
ALEXANDER STERLING
Przeczesałem dłońmi ciemne włosy z zaciśniętą szczęką, rozmyślając nad tym, co zrobiłem wcześniej. Byłem już w swoim własnym domu i chociaż tylko kilka pokoi zostało posprzątanych, na razie musiało mi to wystarczyć.
Matka Sery, Eleanor, chciała, żebym zatrzymał się w ich domu. Powiedziała mi też, że nie wróci tej nocy na noc i będę miał dom tylko dla siebie do jutra, kiedy moja posiadłość zostanie odpowiednio posprzątana.
By złagodzić jet lag i rozgrzać się w tak zimną noc jak ta, poprosiłem przyjaciela o przysłanie mi dziwki, ale jak mogłem być aż tak głupi?
W jaki niby sposób dziwka, o którą prosiłem, miałaby sama otworzyć sobie drzwi?
Ale to zdecydowanie nie była wyłącznie moja wina, Sera mogła po prostu mi powiedzieć, kim była, i nic by się między nami nie wydarzyło, ale ona po prostu padła na kolana i possała mojego kutasa.
– Gamóto – przekląłem szorstko pod nosem, przypominając sobie, jak wirowała językiem po moim kutasie.
Najwyraźniej nie miała doświadczenia i najprawdopodobniej to był jej pierwszy raz, kiedy ssała kutasa, ale jej usta dawały taką, kurwa, rozkosz. Nie mogłem zaprzeczyć, że to były najciaśniejsze usta, w jakich kiedykolwiek miałem swojego kutasa przez 40 lat mojego życia.
Czy jej cipka mogła być równie ciasna? Czy zacisnęłaby się na mnie tak mocno, gdybym wepchnął w nią kutasa?
– Nie, Alexander – jęknąłem i wstałem. Już zapędzałem się w myślach za daleko.
To, co się dzisiaj wydarzyło, było poważnym błędem i musiałem upewnić się, że nigdy więcej się nie powtórzy. Sera powinna być dla mnie jak córka i nic więcej.
Spojrzałem w dół na swoje krocze, zauważając, że mam twardy wzwód. Objąłem dłonią kutasa, zaciskając na nim pięść.
Do diabła z tamtą dziwką, która się nie zjawiła. Mój kutas był twardy jak skała i cholernie potrzebowałem sobie zwalić, żeby uwolnić spermę.
Sięgnęłam do szuflady obok łóżka, otworzyłem ją i wyciągnąłem butelkę lubrykantu, po czym usiadłem z powrotem na łóżku.
Nałożyłem obficie lubrykant na kutasa i zacząłem walić, zaczynając powoli i zwiększając tempo w miarę, jak rosły moje potrzeby.
Nie mogłem przestać myśleć o jej ciasnych ustach i jej cienkim, miękkim głosie, nazywającym mnie „tatusiem”.
Myślenie w trakcie walenia konia o Serze, młodej kobiecie, która powinna być dla mnie jak córka, było potwornie niewłaściwe, ale nie mogłem nic na to poradzić.
Tylko ten jeden raz. Zwalę sobie, myśląc o niej, tylko ten jeden raz i nigdy więcej tego nie zrobię.
To była obietnica, którą złożyłem samemu sobie.






