Była zaledwie siódma rano, kiedy telefon Sutton zawirował na stoliku nocnym obok jej szpitalnego łóżka.
Nie przespała całej nocy. Choć dostawała leki przeciwbólowe, za każdym razem, gdy zmieniała pozycję przez sen, ból ją wybudzał.
Luca spał na fotelu obok; jego długie nogi były wyciągnięte, a głowa przechylona w jej stronę, choć nie była w pełni oparta. Odmówił wyjścia, więc krótko po północy jed






