Sutton unosiła się między warstwami przytłumionych dźwięków a surowym bólem. To było zbyt wiele. Jakby jej ciało do niej nie należało. Pulsowało. Rwało. Bolało w dziwnych miejscach. Wszędzie dotykały ją dłonie... jej brzucha, twarzy, ramion. Tyłu głowy. Głosy przesuwały się nad nią jak fale. Nie wiedziała nawet, czy byłaby w stanie odpowiedzieć, gdyby zadali jej jakiekolwiek pytanie.
– Ciśnienie s






