Poczekalnia bloku operacyjnego znów opustoszała, zakłócana jedynie przez okazjonalne szuranie sportowych butów przechodzącej obok otwartych drzwi pielęgniarki. Keira zwinęła się w kłębek na krześle, tuląc w dłoniach kubek z kawą. Luca domyślał się, że napój był już zimny jak lód. Blair siedziała po turecku pod oknem, kartkując leżące na jej kolanach czasopismo, ale sądząc po tym, że nie poświęcała






