Katherine zamilkła.
W takich chwilach naprawdę nie wiedziała, co powiedzieć.
Rodzina Lambertów już wcześniej próbowała nawiązać z nią kontakt.
Ale ponieważ zależało jej na rodzinie Jensenów, po prostu nie chciała przyjechać do Jelaston.
Vivian wciąż była rozczarowana.
Ale mimo to Vivian nigdy się nie poddała.
Po pożarze, kiedy Katherine zadzwoniła, wciąż słyszała w uszach podekscytowany głos Vivia






