Frank uśmiechnął się ponownie. – Ostatnio trudno było się z tobą skontaktować – powiedział – ale skoro już na siebie wpadliśmy, zjedzmy razem szybki posiłek. Poza tym, możemy porozmawiać o Rachel.
Gdyby Truman wiedział, że jest tu rodzina Jensenów, trzymałby się z daleka.
Ale nie miał wielkiego wyboru. To był najlepszy hotel w okolicy.
Każdy, kto przyjeżdżał zza miasta na urodziny Margaret, zawsze






