– Spójrzcie, detektyw właśnie przysłał wiadomość – powiedział Frank.
– Poproszę mojego prawnika, żeby zorganizował później wideokonferencję i upewnił się, że rzuci dowodami prosto w twarz policjantom – dodał.
Frank zaśmiał się chłodno.
Już knuł, jak ukarać tych bezmyślnych gliniarzy i jak wykorzystać cały ten bałagan, by uczynić rodzinę Jensenów jeszcze potężniejszą niż dotychczas.
A co z Katherin






