Byli to Martin i Elaine.
Jeszcze w rezydencji Lambertów nikomu nie odpuszczali.
Ale teraz Martin i Elaine traktowali Rachel z najwyższym szacunkiem, posuwając się niemal do oddawania jej czci, jakby była jakimś bóstwem.
Choć rodzina Lambertów miała swoje problemy, to ilekroć Martin i Elaine wychodzili do ludzi, reprezentowali całą rodzinę Lambertów.
Sposób, w jaki faworyzowali Rachel, jasno pokazy






