Herman z ciepłym uśmiechem uścisnął dłoń Katherine. "Pan Foley poprosił nas, żebyśmy pani pomogli. Jeśli będzie pani czegokolwiek potrzebować, proszę dać nam znać."
Oczy Katherine rozszerzyły się ze zdziwienia i radości. "Herman, to wspaniale. Nie mogę uwierzyć, że tu jesteś."
Herman cicho zachichotał.
"Wiele o tobie słyszałem" - powiedział. "Szkoda, że zajmujesz się medycyną. Inaczej już dawno po






