Letnie słońce przenikało przez grube liście dębu, rzucając pstre cienie na kamienną ścieżkę posiadłości Foleyów.
Ukryty w sercu Jelaston, ten rodowy dom przesiąknięty był stuletnią historią; szare cegły i dachówki nosiły ślady czasu, a zadarte okapy stały jako niemi świadkowie dziedzictwa rodziny Foleyów.
Katherine siedziała w samochodzie, a jej opuszki palców gładziły drobny pył zebrany na szybie






