W tym krytycznym momencie drzwi magazynu otworzyły się z hukiem, a do środka wpadł Joseph z oddziałem SWAT.
"Mark, rzuć broń i poddaj się" – krzyknął Joseph.
Twarz Marka stała się trupioblada, gdy tylko zobaczył wpadający do środka zespół antyterrorystów.
Wiedział, że nie ma już drogi ucieczki. Jego oczy przybrały dziki wyraz, gdy uniósł w dłoni pilota.
"Jeśli nie pozwolicie mi żyć, wszyscy pociąg






