Katherine instynktownie zwiększyła dystans między nimi.
Mimo że trochę oczyścili atmosferę, wciąż oficjalnie nie zaczęli się spotykać.
Taka bliskość sprawiała, że czuła się nieco niekomfortowo.
Nie przyzwyczaiła się do tego.
Joseph patrzył, jak Katherine niemalże ucieka, i nie mógł powstrzymać się od cichego śmiechu.
Pomyślał: „Wygląda na to, że zbytnio się pospieszyłem”.
„Mamy przed sobą cały cza






