Katherine w pośpiechu weszła do Gmachu Virtue. Środki bezpieczeństwa były rygorystyczne; strażnicy stali co kilka kroków. Jasne było, jak bardzo sytuacja stała się poważna.
Zanim dotarła do laboratorium, przeszła przez pięć kolejnych kontroli. Kiedy jej tożsamość została potwierdzona, Elijah — ten sam ochroniarz, który niósł kwadratowe pudełko w rezydencji Woodów — osobiście odprowadził ją, by mog






