– Tkacz Snów wreszcie sprawdził maile! – Andy był tak podekscytowany, że omal nie wyskoczył z krzesła.
On i Yves biegali po kampusie bez ładu i składu. Zanim się zatrzymali, obaj ciężko dyszeli.
Strój Yvesa szczególnie rzucał się w oczy, więc ludzie nie mogli powstrzymać się od odwracania głów, gdziekolwiek się pojawił. Niejednokrotnie omal nie zostali rozpoznani.
Aby uniknąć komplikacji, musieli






