"Naprawdę nie zamierzasz posłuchać głosu rozsądku?" Billy zrobił krok do przodu.
Kiedy jednak zobaczył srebrną igłę w dłoni Katherine, zawahał się i zatrzymał.
Billy powiedział: "Słuchaj, naprawdę wcześniej cię źle oceniłem i już przeprosiłem. Czego jeszcze ode mnie chcesz?
Nie mów mi, że chcesz pokój Rachel?
Katherine, może powinnaś trochę odpuścić.
Nie bądź zbyt zachłanna.
Wszystko, co mogę obie






