Xavier zamarł na chwilę, a potem odwrócił się, by spojrzeć na Katherine.
Niezależnie od tego, jak mądra była Katherine, wciąż nie mogła pojąć, co myśli Truman.
Więc wyglądała na całkowicie zagubioną.
Truman zobaczył ich puste twarze i natychmiast założył, że czują się winni.
Jego uśmiech się poszerzył.
Jego ton ociekał samozadowoleniem.
Truman uśmiechnął się z wyższością: – Nie jesteś pierwszy.
–






