Z perspektywy trzeciej osoby
Luna Evelyn odwróciła wzrok od wejścia, a jej twarz posmutniała.
Alfa Remus podszedł do niej i objął ją ramieniem w ochronnym uścisku Alfy.
– Co się stało?
Luna Evelyn zmusiła się do gorzkiego uśmiechu.
– Aysel prawdopodobnie nie przyjdzie.
Alfa Remus zamilkł na chwilę.
To nie tak, że nie kochał tej córki.
Jednak lata buntu zatarły obraz tego, jak powinien ją kochać. J






