Punkt widzenia trzeciej osoby
Nieskrępowane szepty cięły niczym ostrza wbijające się w ciało.
Lecz tym, co zraniło Lunę Evelyn jeszcze bardziej, były szok i zwątpienie w oczach jej dwóch synów.
Nie potrafili uwierzyć, że łagodna, nieskazitelna matka, którą czcili, mogła ukrywać taką brzydotę pod swoim futrem.
"Nie... nie..." – szlochała, gwałtownie kręcąc głową. "To przez to, że lekkomyślność Ayse






