Z perspektywy trzecioosobowej
Czy Magnus był naprawdę oczarowany przez Aysel Vale? Czy nie obawiał się starych płomieni, które tliły się w obecności Damona? Czyżby nie wyczuwał niepewności lojalności Aysel, ryzyka, że mogą powstać między nimi pęknięcia?
Jednak jego zachowanie mówiło samo za siebie. Spokojny, nieustępliwy i pewny siebie kroczył naprzód, a każdy jego ruch był wyważony jak u drapieżn






