Z perspektywy Magnusa
Właśnie wracałem, niosąc płaszcz Aysel, kiedy wyczułem poruszenie obok siebie. Olivia Darkmoon wyłoniła się z cienia z ostrym spojrzeniem.
– Szukasz Aysel? – zapytała, a jej głos był słodki, lecz podszyty pazurami.
Nie odpowiedziałem od razu. Moje ramię leniwie spoczywało na płaszczu, ale wewnątrz mój wilk zjeżył się na jej wtargnięcie. Krew stada tętniła w moich żyłach; prag






