Alaric
Jej krzyk rozdziera noc, wyrywając mnie z lekkiego snu w natychmiastową czujność. Obok mnie Sage rzuca się, walcząc z niewidzialnymi więzami, a jej dłonie gorączkowo chwytają jej teraz płaski brzuch.
– Moje dziecko! – W jej głosie rozbrzmiewa przerażenie, oczy ma otwarte, ale widzą coś z koszmarów, a nie naszą zaciemnioną sypialnię. – Zabrał go! Cassius zabrał naszego szczeniaka!
– Sage – m






