Sage
Zapach ziół leczniczych zazwyczaj mnie uspokaja, ale dziś nawet znajoma rutyna sortowania liści i korzeni nie potrafi ukoić moich nerwów. Szepty służących niosą się echem po skrzydle medycznym niczym opadające liście:
"—spotkanie w sprawie sojuszu—" "—sam król Perseusz zasugerował—" "—naprawdę idealnie dobrani—"
Skupiam się mocniej na liściach krwawnika w dłoniach, próbując stać się mniejszą






