Willow powitała Nicolasa pełnym gracji uśmiechem i powiedziała: "Co cię tu dzisiaj sprowadza, Nicolasie?"
Willow z wdziękiem uniosła dzbanek i nalała Nicolasowi parującą filiżankę kawy, a jej ruchy były delikatne i uważne.
Nicolas nie miał innego wyjścia, jak cofnąć rękę i usiadł naprzeciwko niej. Powiedział: "Powinienem cię odwiedzić wcześniej, ale byłem zawalony urzędowymi obowiązkami. Dopiero d






