Późnym popołudniem Michael powrócił do rodzinnej posiadłości.
Zniknęła jego zwykła, pełna pewności siebie postawa; Michael wszedł ze spuszczoną głową.
Nie widząc go od dni, Willow pośpieszyła naprzód w chwili, gdy tylko zauważyła jego powrót. – Mój panie... – zawołała cicho.
Michael rzucił jej tylko obojętne spojrzenie i nic nie powiedział.
Kiedy Willow próbowała się do niego przytulić, Michael st






