Jednak, nim mężczyzna w czerni zdążył dotknąć Abigail, został odrzucony przez potężną siłę.
„Bang…” Zdumiewająco głuche uderzenie połączyło się z nagłym, kruchym dźwiękiem wyłamywanych stawów.
Trevor stał już w deszczu, opierając ukośnie parasol o ziemię.
Mężczyzna w czerni, który wcześniej natarł, przetoczył się w błocie i jęczał, ściskając ramię, które zostało wyrwane ze stawu.
Trevor osłonił st






