Kellan nie odpowiedział, a po chwili on i Sloane usłyszeli pukanie do drzwi.
„Sprawdziłem pokój. Odpocznij trochę” – powiedział Kellan do Sloane, która siedziała na brzegu łóżka. Odwrócił się i skierował do wyjścia.
Sloane patrzyła, jak opuszcza pokój i zamknęła za nim drzwi. Nie mogła oprzeć się wrażeniu, że za każdym razem, gdy wspominała o Calebem, Kellan zdawał się przed czymś uciekać.
Sloane






