ROZDZIAŁ 60
PERSPEKTYWA ZANE’A
– Co? – Mila westchnęła, a jej głos był ledwie słyszalnym szeptem. Miała szeroko otwarte oczy, pełne niedowierzania, jakby wciąż nie mogła pojąć tego, co się przed chwilą wydarzyło. Ja jednak nie byłem w stanie odpowiedzieć, nie mogłem nawet zebrać myśli, bo mój członek wciąż pulsował z bólu. Rwało mnie od tego nagłego przerwania w połowie, wciąż byłem twardy, ciężki






