Kilka słów Juliana sprowadziło ją na ziemię, zmuszając do poproszenia o zachowanie dystansu od Cassiana.
Cassian się zgodził, ale teraz nie potrafiła sobie z tym poradzić. Jej oczy zaszły łzami przez zaledwie kilka słów.
Seraphina zatrzymała się w pół kroku, ale się nie odwróciła. „Masz rację. Wszystko to moja wina. Od teraz, poza sprawami zawodowymi, udawajmy, że się nie znamy”.
Z tymi słowami po






