Czerwone światło zmieniło się na zielone i Julian ruszył.
„To bez znaczenia, czy ona o tym wie, czy nie. W żaden sposób to na nas nie wpłynie” – rzekł Julian, jakby potrafił przejrzeć jej myśli. Seraphina wierzyła, że gdyby Chloe się nie zgodziła, ich zaręczyny mogłyby dobiec końca.
W następnej chwili powiedziała znowu: „Ale to ona jest matką tego dziecka. Jak mógłbyś znieść to, że ich rozdzielasz






