Bianca właśnie zeszła ze schodów, gdy zobaczyła Seraphinę wchodzącą do domu. Jej twarz natychmiast zrzedła. – „Po co tu wróciłaś?”
Spojrzała na drzwi i zmarszczyła brwi. – „Znowu wróciłaś sama?”
Na parterze nie było nikogo. Pogarda Bianki dla Seraphiny stała się jeszcze bardziej bezpardonowa. Nie ukrywała również swojego rozczarowania faktem, że Julian z nią nie przyjechał.
Seraphina uśmiechnęła s






