Po powrocie do gabinetu prezesa Julian zamknął drzwi i opuścił rolety. Następnie objął Seraphinę od tyłu.
Seraphina natychmiast zaczęła się szarpać. "Puść mnie!"
Bycie przez niego obejmowaną, po tym jak obejmował inną kobietę, sprawiało, że czuła się brudna.
"Seraphino, robię to, ponieważ nie chcę tracić cię z oczu". Julian trzymał ją mocno, uniemożliwiając jej ruch.
"Kiedy weźmiemy ślub, zapomnij






