– „Co ty robisz?” – zapytała nieufnie Seraphina.
W domu panował mrok, a oni byli sami.
Wspomnienia tej zawstydzającej nocy nagle przemknęły jej przez myśl, wywołując dreszcz na plecach i przyprawiając o gęsią skórkę.
Zauważywszy jej napiętą i obronną postawę, Cassian nie mógł powstrzymać rozbawienia. Zsunął marynarkę z ramion i zaczął poluźniać krawat. – „Jak myślisz, co chcę zrobić?”
Seraphina co






