Cassian zaśmiał się cicho, zdejmując marynarkę i rozluźniając kołnierzyk koszuli. Seraphina zaniemówiła, czując narastającą panikę.
Zniżyła głos i zawołała: – Cassianie!
– Nadal chcesz umyć włosy? – Zignorował jej frustrację i ruszył prosto do łazienki.
Seraphina natychmiast poszła za nim. – Co masz na myśli? Przyszedłeś naprawić mi słuchawkę prysznicową? – zapytała.
– Tam jest skrzynka z narzędzi






